WIEŻA CIŚNIEŃ RESTAURACJA - OPINIE

Zapoznaj się z recenzjami innych użytkowników
Papa
(użytkownik niezarejestrowany)
2011-01-30 15:18:09 napisał:
Droga Beato, znam te dania bo jestem częstym bywalcem. Przychodzę tam raz w miesiącu, ich karty dań są na Facebooku i na ich stronie, a recenzje piszę zazwyczaj na drugi dzień po wizycie, więc pamiętam co jadłem. Na prawdę nie rozumiem wypowiedzi o wielkości dań. Wczoraj byłem spróbować golonki. Na przystawkę zamówiłem tatara z polędwicy Kobe. Musiałem zostawić pół golonki, bo nie dałem rady więcej zjeść. I nie jestem liliputem, ważę 85kg, więc nie jestem nawet szczupły :) Na walentynki idę znów do Wieży, obiecuję zrobić zdjęcia i podam do nich linki, żeby wszyscy mieli jasność co do wielkości dań.

Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu, zgłoś naruszenie.
Papa
(użytkownik niezarejestrowany)
2011-01-30 15:07:00 napisał:
Droga Ewo, byłem w Wieży z 10 razy. Nigdy jeszcze nie zdarzyło się, żebym zjadł przystawkę, danie główne i deser mimo, że mam spore możliwości. Zazwyczaj muszę zostawić pół dania głównego, żeby mieć miejsce na deser. Tak więc twierdzenie, że dania są mikroskopijne jest śmieszne. Proszę pójść do Monopolu i zobaczyć ile Pani dostanie jedzenia, a zapłaci Pani 2x więcej. Poza tym jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby w Wieży dostał danie niedogotowane lub zimne. Musiała mieć Pani mega pecha.

Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu, zgłoś naruszenie.
Ewa
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-11-18 09:18:49 napisał:
Szanowny papo! Żeby komentować czyjeś wypowiedzi, trzeba je najpierw zrozumieć. Nie zrozumiałeś ironii zdania, na temat którego wypisujesz cały elaborat. Wytłumaczę " łopatologicznie", jaki jest sens zdania-Opis dania czyta się dłużej niż trwa konsumpcja. Długi i wymyślny opis mikroskopijnego dania, często zimnego i niedogotowanego- chodzi o restaurację a nie bistro!!!!-jest po prostu śmieszny. Po co opisywać coś, czego właściwie nie ma?

Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu, zgłoś naruszenie.
beata
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-11-16 16:54:12 napisał:
Obsługa w Wieży Ciśnień jest tragiczna- stwierdzam to po raz kolejny. Przykład - kelnerka kroi zamówiony tort, odstawia 1/3 na boczny stolik. Po jakimś czasie - bez pytania, czy ktoś ma jeszcze ochotę na drugą porcję, zbiera talerzyki. Dopiero po wyraźnych protestach przerwała zbieranie. Zdarzyło się to drugi raz.
Porcje są karykaturalnie małe i nikt mi nie powie, że to normalne. Czyli jak? -trzeba się najeść w domu i dopiero wtedy iść do WC? A ten Papa to jakiś liliput, że najada się tymi śladowymi ilościami? A może wystarczy mu, że przeczyta te pretensjonalne opisy? W ogóle to przypuszczam, że Papa to właściciel lub jego znajomy, bo skąd tak dokładnie zna opis dania?

Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu, zgłoś naruszenie.
Saronno
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-11-16 08:46:03 napisał:
Szanowny panie "Papo",
Kazdy ma prawo do wlasnego zdania i na szczescie Polska jest tez juz demokratycznym panstwem gdzie wolnosc slowa jest nie karana. A wiec jezeli pan jetst z tego lokalu zadowolony ( miejmy nadzieje, ze i zawsze w przyszlosci)to nie znaczy, ze trzeba sie smiac z innych wypowiedzi o tym lokalu.
Znam bardzo dobrze restauracje w W.C na II pietrze bywalam w niej podczas moich pobytow we Wroclawiu.
Otorz jakosc nie ma nic wspolnego z eksklusywnym lokalem, cenami i profesjonalna obsluga, jak pan pisze. Tak bylo po otwarciu tego lokalu ale nie aktualnie!!!
Juz wyjasniam dlaczego: we wrzesniu zamowilam obiad na 17 osob.
Zupa i drugie danie skladajace sie z trzech roznych potraw, deser jedlismy ala carte.
Do obiadu pilismy wino z karty 1 butelka 200zl.(wypilismy trzy). Chetnie pije dobre wina gdzie cena nie gra roli jezeli serwis jest tez na tym poziomie.
Zupa goraca, parujaca- to ogromna POMYLKA ona byla ledwo ciepla.
Drugie danie podawane bylo na zimnych metalowych polmiskach a kelnerka rozdala kazdemu zimne talerze, na prosbe moja, zeby podala nam gorace talerze bo inaczej bedzie wszystko zimne odpowiedziala, ze nie ma takiej mozliwosci!!!
Wino z butelki musialam nalewac sama swoim gosciom bo kelnerka nie raczyla czesta obecnoscia przy naszym stole!
Na zakonczenie musialam stwierdzic, ze pani intendentka z ktora ustalalam wszystko o obiedzie oszukala mnie wystawiajac rachunek.
Napisalam moja recenzje, zeby tego typu lokale zastanowily sie jak podejsc do klienta, zeby byl zadowolony i z radoscia odwiedzal ich w przyszlosci a nie byl rozgoryczony i wystawial tylko zla opinie!
Pozdrawiam wszystkich gastronautow
Saronno

Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu, zgłoś naruszenie.
Papa
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-11-04 15:10:13 napisał:
Czytałem poniższe wypowiedzi i szczerze czasem śmiać mi się chce :) Po pierwsze, część z nich tyczy się Bistro (np. pani Maja), które jest na parterze. Restauracja jest na drugim piętrze i jest czynna do ostatniego klienta. Do Bistro nie chodzi się na super romantyczny wieczór we dwoje, tylko na szybką przekąskę, lunch, kawę, szczególnie jak nie mamy dużo czasu! Jeśli chcemy spędzić wieczór przy świecach, to idziemy do restauracji...

Jeśli chodzi o opis dania - jeśli komuś nie chce się czytać, niech czyta tylko nazwę. Długi opis jest dla tych, którzy chcą wiedzieć dokładnie co jedzą i są ciekawi składu. Tego zarzutu zupełnie nie rozumiem, szczególnie, że opisy dań są bardzo smacznie przygotowane. Ja czytając skład większości potraw czuję jak mój apetyt rośnie. Weźmy na przykład ten opis "Grillowana pierś z kurczaka - faszerowana musem kremowym z suszonymi pomidorami - ze szpinakowym flanem zapieczonym z zielonymi szparagami, podana na gorącej grzance z dodatkiem kolorowych warzyw i kurek z patelni" - jak dla mnie to kulinarna poezja. Od razu zrobiłem się głodny.

Następny zarzut - wielkość dań i dekoracja. W prawdziwej restauracji, drodzy państwo, zamawiamy przystawkę, danie główne i deser. Dlatego porcje nie są duże. Nikt nie byłby w stanie wszystkiego zjeść. Jeśli chcemy się najeść do syta jednym daniem idziemy do Sphinxa, gdzie za 30zł mamy górę jedzenia. A jeśli chodzi o dekorację, to proszę sobie obejrzeć choćby Hell's Kitchen Gordona Ramsey'a. W dobrej restauracji jedzenie zaczyna się zmysłem wzroku, potem węchu, a dopiero potem smaku.

Odnoszę wrażenie, że swoje opinie zamieściły w większości osoby, które trafiły do Wieży Ciśnień przypadkowo, nie wiedząc co czeka ich w środku. Otóż restauracja na drugim piętrze jest lokalem ekskluzywnym i nie jest dla każdego. Ceny są powyżej przeciętnej, ale płacimy za jakość, atmosferę, profesjonalną obsługę i przede wszystkim świetną kuchnię.


Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu, zgłoś naruszenie.
Maja
(użytkownik niezarejestrowany)
2010-10-28 08:43:27 napisał:
Drodzy przyszli klienci. Omijajcie lokal z daleka. Dlaczego? proszę bardzo już piszę: więc, zacznijmy od obsługi, karty menu brak a paniusie do stolika nawet nie myslą podchodzić, trzeba samemu sobie poszukać napisów na ścianie, a później do tego jeszcze szukanie wzrokiem gdzie owe jedzenie leży, następnie gdy już pokonamy pierwsze przeszkody, to kwestia jedzenia, BEZNADZIEJNE, DROGIE, NIEDOBRE, odrestaurowane przez panie które np. wiecznie posilki mieszają lub przekladają by wyglądało na świeże, do tego ilości podawane na tależu są śladowe, idźmy dalej, jedzenie jest dotykane poluchami a później palce wędrują na inne części ciała i przedmioty, kawa zawiera więcej mleka jak kawy i jest podawana z słabego ziarna, sok wyciskany z pomaranczy chyba z dnia wczesniejszego bo zawieral wysuszone wiórki pomaranczy, ciasto dobre ale z dnia wczesniejszego wysuszone, gdzie za taką cenę powinno być świeże, miejsce na płaszcz też trzeba poszukać bo ukryte jest z niewiadomych przyczyn, tak więc zaplanowaliśmy sobie super romantyczny wieczór we dwoje a dostaliśmy wieczór hardcorowy w zlym slowa znaczeniu. Acha, lokal w tygodniu czynny do od 12-20, wiec ok 19,30 zaczyna się sprzątanie. Jedynie wrażenie robi wyremontowana wieża z zewnątrz bo wewnątrz jak na warunki budynku projektant nie wykazał się nawet w 10%. Więc jeśli lokal to już wolę kebab na dworcu :) tam bynajmniej wiem, że takiej ściemy nie będzie :)

Czy ta recenzja jest przydatna?
Jeśli uważasz, że ten post narusza zasady regulaminu, zgłoś naruszenie.
Opuść komentarze i powróć do opisu miejsca restauracja Wieża Ciśnień Restauracja
1 2 3 dalej

Poleć lokal jako dobry na:

Oceń lokal

kuchnia:
wystrój:
jakość do ceny:

Dodaj swoją opinię

Do swojego komentarza możesz dołączyć do pięciu zdjęć (prezentujących np. potrawy w lokalu albo zdjęcia ze znajomymi) w formacie JPG, o łącznej wielkości nie przekraczającej 30MB (zalecana waga pojedynczego obrazka to nie więcej niż 1MB):
loading...